Komiks (27) Literatura (10) Sztuka (10) Ameryka (9) Film (9) Prasa (5) Seriale (3) Ilustracja (2) Reklama (2) Ziny (1)

sobota, 19 grudnia 2009

::Heritage USA - czyli biblijny lunapark::

Ostatnio sięgnęłam do książki Maksymiliana Berezowskiego pt. Ameryka pięknych snów i nie pożałowałam.
Głównie dlatego, że publikacja ta jest niewyczerpanym źródłem (a zarazem "zlepkiem") różnego rodzaju "sensacji", ciekawostek i śmiesznostek, które potrafią wprawić w niemałe zdumienie.
Oto na przykład jedna z nich:
"Wyjątkowo źle zakończyła się kariera niezwykle wziętego kaznodziei Bakkera (...). Jim Bakker i jego żona Tammy Faye wznieśli w Karolinie Południowej za dwieście milionów dolarów olbrzymie centrum religijno-rozrywkowe - Heritage USA, czyli Amerykańskie dziedzictwo, ustępujące rozmiarem tylko Disneylandowi i jego siostrzanemu Disney World. Oprócz świątyni znajdował się tam amfiteatr, gdzie odgrywano przedstawienia pasyjne, oraz hotel wysokiej klasy z basenem kąpielowym, w którym co wtorek odbywała się ceremonia zbiorowego chrztu. W pobliskim budynku Bakkerowie udzielali porad duchowych. W butiku Tammy Faye można było nabyć kosmetyki i rajstopy z jej inicjałami.

Roczną frekwencję obliczano na 5 - 6 milionów osób. Przyjeżdżano przede wszystkim po to, by wysłuchać kazań obojga małżonków (a potem wracamy do domu i oglądamy Jima i Tammy w telewizji przez cały rok). Bakker nosił się nawet z zamiarem zbudowania kopii Jerozolimy z czasów Chrystusa w rozmiarach naturalnych. Mówił wprost: Jezus nie zaleca ubóstwa. Zalegając na 13 milionów dolarów z podatkami i przyłapany przez inspektorów oświadczył, że do komputera zakradł się diabeł i pomieszał rachunki.

Nieszczęście dosięgło Bakkerów w 1987 r., gdy wyszło na jaw że kaznodzieja opłacał się szantażystce, z którą miał kiedyś schadzkę w hotelu. Wiosną Bakker musiał zrzec się misji duchownej, a Tammy Faye udała się na odwykową kurację do luksusowej kliniki dla narkomanów w Palm Springs." (Berezowski:1989:123)

Ta historia zdaje się wręcz prosić o to, by stać się częścią jednego z komiksów Daniela Clowesa... ale do tego skojarzenia wrócę dopiero w którymś z kolejnych wpisów...tymczasem bogaćcie się... finalizujcie kogo się da... chyba nie chcecie zawieść you-know-who (wiecie kogo) :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...