Komiks (27) Literatura (10) Sztuka (10) Ameryka (9) Film (9) Prasa (5) Seriale (3) Ilustracja (2) Reklama (2) Ziny (1)

piątek, 14 maja 2010

:: You're a dead man! Jim Jarmusch na Dzikim Zachodzie ::

W 1995 roku, wzorem swoich wcześniejszych trzeba przyznać osobliwych bohaterów,  Jim Jarmusch  wyruszył w kolejną  podróż – tym razem na zachód. Niemniej jego wewnętrzny kompas działał nadal bez zarzutu. Ameryka jako kraj różnie rozumianych zbiegów okoliczności i realiów rządzących się irracjonalnymi regułami – rachunkiem nieprawdopodobieństwa, którą można było podziwiać w poprzednich obrazach tego reżysera, pojawiła się również w Truposzu

W filmie tym, przewrotny jak zwykle Jarmusch wysłał swojego protagonistę, Williamia Blake’a, pociągiem na samą granicę Dzikiego Zachodu. Bill, podobnie jak jego słynny imiennik, znalazł się pomiędzy dwoma światami. Rzucony został pomiędzy kowbojskie mity, legendy i ghost towns, a napędzane peyotlem, mistyczne realia Indian. W wyniku serii przypadków, które można by zapewne nazwać przeznaczeniem, owe współistniejące krainy nałożyły na niego dwie różne tożsamości. Jedna zakorzeniona była w bardziej skonkretyzowanych realiach w czasie  funkcjonującym poza prawem oraz podszytym przemocą, legendarnym Dzikim Zachodzie, który zaludniony został głodnymi krwi rewolwerowcami i pionierami. Druga, związana była z jego mistycznym imiennikiem, członkiem brytyjskiego Stowarzyszenia Umarłych Poetów, którego liryka wyjęła go spod jakiejkolwiek jurysdykcji czasu. 

William Blake był zatem, pod wieloma względami, tytułowym truposzem. Natomiast wypowiedziane przez jego duchowego przewodnika, Nikogo (Nobody), słowa „You’re a dead man” towarzyszyły mu przez całą drogę od początkowej groźby ze strony prześladowców, poprzez utożsamienie z poetą umarłym, aż do rzeczywistej śmierci na łódce płynącej w niejasno nakreśloną w pąku mgły dal.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...