Komiks (27) Literatura (10) Sztuka (10) Ameryka (9) Film (9) Prasa (5) Seriale (3) Ilustracja (2) Reklama (2) Ziny (1)

poniedziałek, 10 października 2011

::: Zeszyty Komiksowe 12: komiks historyczny :::


W dwunastym numerze Zeszytów Komiksowych, redakcja zmierzyła się z niełatwą tematyką, jaką jest komiks historyczny. Otwarta w czasopiśmie dyskusja dotycząca opisu, nakreślenia (zawężenia bądź poszerzenia) ram tego zjawiska okazała się niesamowicie wciągająca. W numerze pojawiają się zarówno chronologiczne zestawienia komiksów historycznych, które pojawiły się na polskim  (i zagranicznym) rynku, relacje i analizy konkretnych przypadków, próby dookreślenia definicji zjawiska, jego krytycznej ewaluacji, jak i wywiady z twórcami oraz wydawcami specjalizującymi się w danym gatunku. Obok tekstów skłaniających się w stronę teorii, pojawiają się zatem również bardziej osobiste głosy, świadectwa niosące tak pokrzepienie (np. teksty Daniela Gizickiego i Pawła Timofiejuka), jak i słowa krytyki (np. teksty Michała Błażejczyka i Sebastiana Frąckiewicza).

Dużym zaskoczeniem był dla mnie tekst Izabeli Kowalczyk, którą czytelnik kojarzyć może z blogiem Straszna sztuka. Mimo że autorka uznała kiedyś, że na komiksie się nie zna, postanowiła zabrać głos w debacie, zwracając uwagę na rosnącą rolę obrazu oraz sztuk wizualnych w dyskursie historycznym (widoczą chociażby w pracy pt. Co robi łączniczka Z. Libery). Oprócz pewnych informacji na temat historii niekonwencjonalnej, obrazowości historii, w jej tekście odnaleźć można kilka ciekawych uwag dotyczących polityki historycznej. Dzięki niebagatelnemu wkładowi sztuki (komiksu), która sięga po to, co wyparte i stanowi swoisty język mediacji znaczeń, może ona bowiem dążyć do pluralizmu pamięci, którego Polsce jeszcze brakuje. 

Można pokusić się o stwierdzenie, że problem ten (brak pluralizmu) dominuje w sporej części tekstów, które opublikowane zostały w tym numerze Zeszytów Komiksowych. W niemniej ciekawy sposób zauważają go również między innymi Adam Rusek i Bartłomiej Janicki zestawiając sytuację komiksów powstających oddolnie i tych, wydawanych pod mecenatem państwa zarówno w przeszłości, jak i czasach obecnych.  Poruszona przez nich tematyka propagandy, a zatem historii oficjalnej oraz opozycji, alternatywnej historii oddolnej, edukacyjnej roli komiksu, a także kwestia kompromisu pomiędzy wolnością twórczą (artyzmem), a wiernością faktom przewijają się również w wywiadach, które Michał Błażejczyk przeprowadził Witoldem Tkaczykiem (Zin Zin Press), Robertem Zarębą (Strefa Komiksu) i Małgorzatą Wasmundzką-Szarek (IPN).

Po zaznajomieniu się ze specyfiką poglądów wydawców, scenarzystów oraz zleceniodawców komiksów historycznych w Polsce (oraz  umieszczonym w odrębnym artykule komentarzem redaktora prowadzącego wywiady ), czytelnik może zapoznać się z  kwestią cenzury w ujęciu Rafała Wójcika. Tekst ten jest o tyle interesujący, że prezentuje problem od strony biblioteki. Dokładniej rzecz ujmując, ukazuje jak kłopotliwym materiałem bibliotecznym bywa w Polsce komiks, jak ubogie są jego zbiory w krajowych książnicach, jak o kondycji polskiego społeczeństwa (polskiej kultury) świadczy sytuacja komiksu i związane z nią zjawiska cenzury prewencyjnej, represyjnej oraz autocenzury.

Wreszcie, pojawia się kwestia artykułów w większej mierze koncentrujących się na konkretnych przykładach komiksów oraz ich rozmaitych aspektach. Pośród tego rodzaju tekstów bardzo zaciekawiła mnie praca Jakuba Jankowskiego o scenie portugalskiej, w której opisał między innymi komiks Wanya: escala em Orongo  (Wanya: lądowanie w Orongo ), który już przez sam tytuł nawiązywał do istotnego dla Portugalii problemu, a mianowicie: analfabetyzmu (vide tekst Jankowskiego). Co więcej, jego autorska, metaforycznie przystrojona forma zdawała się być udanym nośnikiem historycznych, społeczno-politycznych treści. Ponadto, znalazło się w nim miejsce dla aktywnej, wyzwolonej postaci kobiecej oraz autorytarnego władcy, którego „głos wszyscy słyszą w swoich głowach” (aż kusi do porównania z Anteną Sapira, czy Metropolis Langa). 

Poza tym przykładem, zafrapował mnie również opis komiku A revolução interior: À procura do 25 de Abril (Wewnętrzna rewolucja: w poszukiwaniu 25 kwietnia) – zestawiającego postać uczestnika Rewolucji goździków z młodym, zbuntowanym nastolatkiem noszącym na koszulkach buntownicze emblematy. Spotkanie owych dwóch postaci staje się bowiem pretekstem do wyciągnięcia wniosków na temat tego, w jaki sposób kultura popularna oraz młodzieżowe subkultury anektują, wykorzystują, czy przekształcają pewne symbole i treści. Z kolei inny komiks przywołany przez Jankowskiego, Salazar: agora na hora da sua morte (Salazar: teraz w godzinę swojej śmierci) ukazuje niezwykle lapidarne wydarzenie, które legło u podstaw fundamentalnego przełomu politycznego. Okazuje się, że banał, za jaki zwykło się uważać upadek z krzesła, może wpłynąć na losy całego kraju (i stać się definitywnym upadkiem władzy).

Równie wciągający, co artykuł Jakuba Jankowskiego, wydał mi się tekst Aleksandry Duralskiej o wielowymiarowości i tożsamości, które mogą być budowane w utworze porzez językowe zróżnicowanie (wykorzystanie różnych gwar, żargonów itp.) oraz opozycyjnej roli tego zabiegu wobec dyskursu „oficjalnych elit”. Moją uwagę przykuła zwłaszcza tematyka poruszona przez Justynę Czaję w artykule poświęconym serii pasków o Wicku i Wacku ponieważ dotyka ona problemu komediowego przedstawienia wobec zgrozy, dramatu wojny. W przypadku opisanego przez Czaję komiksu, który właśnie w opisie Holokaustu sięga po estetykę humoru mamy bowiem do czynienia ze zjawiskiem zarówno terapeutycznym, jak i subwersywnym (mającym śmieszyć wroga i podnieść uciskanych na duchu). Z drugiej strony, połączenie to budzić może mieszane uczucia, jeśli je porównać z niechlubnym zjawiskiem tzw. kawałów o Żydach. 

Ponadto pozostaje kwestia zestawienia samego medium komiksowego z tak ciężkim tematem oraz polaryzacji jego obrazu (dodatni, ujemny, pozytywny, negatywny). Komiks bywa nadal postrzegany jako nośnik niepoważny, dziecinny, a w związku z tym, oraz humorystycznym wydźwiękiem przygód Wicka i Wacka, może rodzić kontrowersje na równi ze słynnym Lego. Obozem koncentracyjnym, bądź Pozytywami Libery. Zwłaszcza te ostatnie zdają się skłaniać do kolejnych (luźnych) skojarzeń, np. z filmem Życie jest piękne, czy twórczością Pipilotti Rist (bajkowa estetyka, agresywna treść). 

Podobnej problematyki dotyka artykuł Thomasa Anessi (Anessiego ?), który skupia się na kłopotliwych aspektach ujęcia, opisania Holokaustu – czegoś, co pozostaje „zarówno poza mową, jak i poza rozumem” (G. Steiner, cyt. za Anessim). W owym tekście nie tylko pojawiają się przykłady takie, jak powstały w 1942, na terenie nazistowskiego obozu komiks o myszce miki, która trafiła w sam środek rzeczywistości obozowej (muszę przyznać, że rozwiał on moje wyobrażenie o Baudrillardzie jako autorze porównania Disneylandu z Auschwitz), ale także różne aspekty powstawania komiksowej serii Epizody z Auschwitz, jak etap projektowania postaci, podczas którego pojawiają się one na kartce papieru, upozowane w oświęcimskich pasiakach niczym modele z żurnala.  

Przytoczone przeze mnie artykuły to naturalnie jedynie część, z obszernego spisu treści Zeszytów Komiksowych, w którym czytelnik znajdzie również chociażby tekst o Supermanie w radzieckim wydaniu autorstwa Bartosza Ślosarskiego (można go kojarzyć chociażby KP), wiele innych interesujących wypowiedzi i (słabo na ich tle wypadający) artykuł niżej podpisanej (o Fun Home i Stuck Rubber Baby).

Oczywiście, jak na Zeszyty Komiksowe przystało, nie zabrakło także wypowiedzi sformułowanych w języku komiksowym, które nieraz potrafiły zaskoczyć ciekawą puentą, lub nietypowym wyznaczeniem dominanty tematycznej, ogniskowaniem, różnicowaniem planów. Wobec owych prac wizualnych trudno mówić o oczywistości relacji pomiędzy tłem oraz motywem głównym. Można natomiast śmiało zwrócić uwagę na to, jak odmienne znaczenia przyjąć mogą określenia „tło historyczne”, czy „tematyka historyczna”. We wszystkich komiksach widoczne są odmienne – umiejętnie pomijające, lub piętnujące wspomnianą już „oczywistość” – poszukiwania w zakresie formy oraz treści. Można przytoczyć tu chociażby Lato miłości  (K. Gawronkiewicz, D. Wojda), Płaszcz, szalik i beret (A. Spanowicz, B. Kurc) Anię Płód (B. Sosnowska, A. Weseli), Komiks historyczny (K. Ostrowski), Miesiąc miodowy państwa Curie (S. Restecka, J. Restecka) czy – budzący silne skojarzenia z Pieśnią wojenną Marka Koterskiego – Grunwald (T. Niewiadomski, M. Traczyk).

Zachęcam do lektury. Zeszyty Komiksowe możecie nabyć  tu i tu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...