Komiks (27) Literatura (10) Sztuka (10) Ameryka (9) Film (9) Prasa (5) Seriale (3) Ilustracja (2) Reklama (2) Ziny (1)

niedziela, 19 sierpnia 2012

:: Osiedlowa nuda i językowe skamieliny ::

Na stronie "Zeszytów Komiksowych" pojawiła się już kolejna recenzja mojego autorstwa. Poniżej fragment. Zapraszam do lektury!

GadKaszmatka to istny pożeracz czasu. Zastosowana przez Dominika Szcześniaka pisownia tytułu sprawia, że brzmi on dwuznacznie. W efekcie, oprócz gadki, czytelnik otrzymuje gada - kreaturę, która jest wyjątkowo żarłoczna i gustuje w nieuchwytnym oraz nienamacalnym rodzaju pożywienia. Ta, chciałoby się powiedzieć, nazbyt prosta gra słowna została przez Szcześniaka wykorzystana w zabawny sposób. Jego komiks nie razi dosłownością, a raczej bawi tym, co dzieje się między słowami. Nie ma tu krokodyli goniących za zegarkami, ale jest za to sporo gadaniny oraz językowych reliktów przeszłości.

Album zaczyna się od sceny, która utrzymana jest w duchu prymitywnym, prehistorycznym, a na dodatek rozwija myśl zawartą w tytule. Gad Kaszmatka jest w niej stworem znanym jedynie z legend oraz podań ustnych. A zatem jest wytworem wyobraźni, tematem rozmów lub - jak kto woli - rodzajem mowy pierwotnej. W zasadzie tak pozostaje do końca albumu. Tyle że w dalszej jego części jest już po prostu gadką szmatką - mową ociekającą frazesami. Czytaj dalej
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...